| deathcore czym jest dla was? |
| Ja z defkorem puszczam sie od niedawna i 90% mojej opini jest wyrobiona przez taką trójke zapaleńsów z forum.meta.pl, takiego Sauajewo, Szprucława i do 3 razy Ale... nie da sie ukryć że w TAKIEJ muzyce nie ma miejsca na melodyjki z pizdy. Dla mnie defkor musi mieć elemnty HC. W kapelach jak We Speak Texan ( kocham tych zjebów) takowe elementy da sie usłyszeć. WhoreCore też gra defkora moim zdaniem. I nie zgadzam sie z opinią jakoby grali czysty def \ grind Troche chaotycznie ten post wygląda, ale chuj z tym To jeszcze raz dla mnie defkor to miazga a nie melodynje sranie, jak w kapelach typu blood of hatred czy as blood runs black. Wokale mie muszą świniaczyć, jak w Desired Affliction czy Cholera, równie bardzo podnieca mnie wokal jak w Architect czy w\w We Speak Texan na demku Annihilation. Dobra kończe pierdolić |